Najważniejszy wniosek - szybko wychodzić ze swoim MVP...

Około 1000 wejść, co przełożyło się na 41 rejestracji przy konwersji rzędu 4.4% z wykorzystaniem absolutnie zerowego budżetu, strona główna na Product Hunt na której utrzymałem się przez cały dzień, startując z miejsca drugiego, kończąc na szóstym (będę musiał obejść się bez badge'a za top 5 🤷).

... ale z MVP lepszym niż moje 🤣.

Easyping nie jest sexy, zwłaszcza w obecnej formie maluczkiego MVP. Ot, uptime monitoring, jakich wiele na rynku. Jednak ta premiera pokazała mi, że jest miejsce na takie produkty nawet w grupie early adopterów, którzy w teorii znają i korzystają z takich usług. Właśnie ta grupa dała olbrzymią wartość, dostałem tonę wiadomości od osób zaglądających pod każdy kamień, rozwalających każdy możliwy link i zapytanie. Choć nikt nie zdecydował się na podniesienie trialowych limitów, to właśnie ten niesamowicie wartościowy feedback, zawalający mi backlog na dwa sprinty do przodu jest największą wartością dodaną ostatnich dni.

Mimo wszystkich plusów, czuję, że gdybym się wstrzymał kilka dni z premierą mógłbym z niej zdecydowanie więcej wycisnąć; wycisnąć więcej wyświetleń, kliknięć, followów, upvote'ów, tweetów - ale nie wiedzy. Drugi raz nie podejdę do tematu tak słabo przygotowany 🤓.

PH to hazard, który otwiera drzwi (i głowę)

Pewnie szybko nie powtórzę tego wyniku, choć teoretycznie powinno być łatwiej. Dalej uważam to za niesamowitego farta, słusznie zresztą: całość miała miejsce za sprawą 2-3 godzin przygotowywania grafik i pisania krótkich tekstów, ~30 obserwujących na PH i jednego obserwującego na tweeterze. Sam sobie byłem makerem i hunterem. Złamałem niemalże każdą zasadę wymienioną we wszystkich przeczytanych artykułach i case study. Skreślić komuś lotka? 🍀

Mimo tej hazadrowej części uczucie pewnej "akceptacji" jest po prostu zajebiste. Porzuciłem cały mój perfekcjonizm, świadomie pivotowałem do jak najprostszej wersji i byłem przekonany, że uciąłem za dużo. No i co? Myliłem się.

Photo by NeONBRAND on Unsplash

Napisało do mnie kilku dziennikarzy z portali technologicznych, którym grzecznie podziękowałem, a kontakt pozwoliłem sobie zatrzymać. Jesteśmy umówieni na kolejne iteracje, doszedłem do wniosku, że nie chcę się wystrzelać z całej amunicji, tym bardziej, że nie byłem przygotowany na ruch z samego PH.

No właśnie, co dalej?

Dobre pytanie! Na pewno będę próbował powtórzyć sukces z pierwszej premiery na innych portalach (Hacker News, Indie Hackers, Betalist) jak tylko uporam się z wszystkimi ticketami, które uzbierałem przez ostatnie dwie doby. Być może spróbuję wykorzystać moją nową wiedzę i wystartuję na PH raz jeszcze? Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie w najbliższych tygodniach, jak zachowają się trialowi userzy.

Z odbiorem! 👋

P.S.

41 rejestracji w pierwsze dwie doby brzmi w sumie nieźle, ale przynajmniej kilka kont trafi do śmietnika. Dla mnie jest to nauczka - całkowite frictionless to przesada. Pierwsza rzecz jaką zrobię to dodanie jakiejś dodatkowej weryfikacji, albo chociaż wyfiltrowanie wszystkich dziesięciominutowych maili. Gryzie się to nieco z moimi poglądami, nie chcę zbierać danych jeśli ktoś naprawdę nie chce mi ich dać przed zobaczeniem gdzie się rejestruje, na pewno więc dam coś od siebie - na pierwszy ogień demo page, żeby można było się przeklikać przez panel jeszcze przed rejestracją.